
Droga Bohaterów w wersji gravel: pętla Gravellata z Recoaro Terme do schroniska Rifugio Papa

Indeks
- 1.Droga Bohaterów w wersji gravel: pętla Gravellata z Recoaro Terme do schroniska Rifugio Papa
- 2.Pobierz trasę Komoot
- 3.Montepartia: Recoaro Terme i „właściwy” podjazd, żeby wejść w trasę
- 4.Pian delle Fugazze: wejście, które pachnie historią
- 5.Rifugio Papa: często jest tam mgła i to część gry
- 6.Jaki rower jest potrzebny: MTB czy „właściwy” gravel?
- 7.Setup użyty przez Gravellata
Droga Bohaterów w wersji gravel: pętla Gravellata z Recoaro Terme do schroniska Rifugio Papa
Są trasy, o których już samo opowiadanie sprawia, że czujesz zapach lasu i tę subtelną świeżość pojawiającą się, gdy rośnie wysokość. Strada degli Eroi jest dokładnie taka: trasa, która wchodzi pod skórę i którą, jeśli kochasz jazdę w górach, prędzej czy później musisz dodać do swojej listy.
To, co znajdziesz tutaj, to opis (w bardziej „blogowej” wersji) przejazdu autorstwa Gravellata, twórców wideo i oryginalnego opisu: pętla, która zaczyna się w Recoaro Terme i prowadzi aż do Rifugio Papa, w sercu Monte Pasubio, między Piccole Dolomiti a otwartymi widokami na masyw Gruppo del Carega.
Pobierz trasę Komoot
Aby odtworzyć trasę bez stresu, Gravellata udostępnili również ślad: https://www.komoot.com/it-it/tour/1238812375

Montepartia: Recoaro Terme i „właściwy” podjazd, żeby wejść w trasę
L’amek jest taki, który lubisz, kiedy wiesz, że dzień będzie długi: krótki i łatwy podjazd po asfalcie, który daje czas na rozgrzanie nóg i uporządkowanie oddechu. Wjeżdża się w kierunku Passo Xon bez dramatu, z poczuciem, że trasa dopiero „otwiera drzwi”.
To ten odcinek, który nie zabiera energii, ale wprowadza w jazdę z odpowiednią głową: dziś jedziemy na serio, ale bez pośpiechu.
La Malunga: ubity szuter, las i szarpane podjazdy, które przypominają, kto tu rządzi.
Z Passo Xon kierujemy się w stronę Staro, a potem skręcamy na Strada della Malunga. Tu wszystko się zmienia: asfalt zostaje za plecami, a pojawiają się drogi leśne, las i dźwięk opon na szutrze.
Malunga to ubita droga szutrowa, ale nie jest „płaska i łagodna”: są tu wymagające szarpane podjazdy, które zmuszają do dobrego doboru tempa i przede wszystkim przełożeń. To nie jest bezsensowna złośliwość trasy: to typ podjazdu, który naprawdę wprowadza w górę, krok po kroku.
A w miarę jak się wspinasz, dzień się otwiera: między gałęziami pojawiają się widokowe okna i rozumiesz, dlaczego ta trasa jest jedną z ulubionych Gravellata w całej prowincji Vicenza.

Pian delle Fugazze: wejście, które pachnie historią
Kiedy docierasz do Pian delle Fugazze, dzieje się coś prostego, ale mocnego: znajdujesz się dokładnie przed początkiem Strada degli Eroi.
To jeden z tych punktów, w których zatrzymujesz się na chwilę, nawet jeśli nie musiałbyś, tylko po to, żeby uświadomić sobie, gdzie jesteś. Tutaj zaczyna się odcinek, od którego trasa bierze swoją nazwę. Tutaj rozumiesz, że to nie jest tylko „ładna trasa”, ale fragment góry, który niesie ze sobą pamięć i charakter.
Strada degli Eroi w górę: moment kulminacyjny.
Gravellata przejechali ją pod górę, aby dotrzeć do Rifugio Papa. I łatwo zrozumieć dlaczego: Strada degli Eroi to serce tej trasy, ten odcinek, po którym mówisz „ok, to zapamiętam”.
To podjazd, który bardziej się przeżywa, niż mierzy: zakręty, panorama, zmęczenie rozłożone falami. Nie jest po prostu „trudny albo łatwy”: jest intensywny, widowiskowy i prowadzi aż do wysokości schroniska, z tym typowym uczuciem ikonowych podjazdów — kiedy nawet zmęczenie w pewien sposób staje się częścią piękna.

Rifugio Papa: często jest tam mgła i to część gry
Docierając do Rifugio Papa, latem często można trafić na mgłę. To jeden z tych szczegółów, które nie psują doświadczenia — one je zmieniają. Być może panorama się ukrywa, ale atmosfera staje się jeszcze bardziej „wysokogórska”.
Tutaj rada Gravellata jest absolutnie trafiona: zabierz wiatrówkę. Bo jeśli na górze jest wilgotno i chłodno, to podczas zjazdu temperatura jest odczuwalna w pełni.
Zjazd Scarubbi: widowiskowy i satysfakcjonujący.
Aby zamknąć pętlę, wybór był taki: Strada degli Scarubbi w dół aż do Passo Xomo.
To zjazd, który daje przyjemność: pozwala prowadzić rower, obserwować trasę i po prostu się uśmiechać. Po podjeździe Eroi to idealny kontrast — ta trasa nie „kończy się”, ona zmienia energię.
Z Passo Xomo zjeżdża się w kierunku Valli del Pasubio, a następnie ponownie podjeżdża na asfaltowe Passo Xon, aby domknąć pętlę.

Jaki rower jest potrzebny: MTB czy „właściwy” gravel?
To bardzo polecana trasa, ale należy ją przejechać na odpowiednio dobranym setupie. Gravellata mówią to jasno: lepiej MTB albo gravel z szerokimi oponami, minimum 50 mm.
Sami przejechali ją na gravelu ustawionym w bardzo rozsądny sposób pod taki teren: więcej stabilności, większy margines błędu, większy komfort.
Kiedy jechać: lepiej w tygodniu
Ostatni, praktyczny, ale ważny szczegół: latem w niedzielę może być dużo pieszych. Nic nie jest niemożliwe, ale wymaga to większej uwagi i odbiera trochę płynności na odcinkach współdzielonych.
Jeśli możesz wybrać, Gravellata polecają (i ma to sens): lepiej w tygodniu.

Setup użyty przez Gravellata
Dla pełności informacji, oto użyty sprzęt:
- rower gravelowy 3T Exploro Ultra
- koła 650b 3T DiscusPlus i28 LTD
- opony Vittoria Mezcal 2.25”
- bidony Elite Jet Green 550/750 ml
- uchwyt na akcesoria Elite Takuin
- torby bikepacking Miss Grape Internode 4L i Moon



